Skip to content

INDIE (2007), inny świat (nie wspinaczkowo)

18 August 2010

Za pierwszym pobytem w Indiach poruszaliśmy się po ich północnej  i środkowej części. Przejechaliśmy w różny sposób około 15oookm (głównie pociągami, trochę dżipem i autobusami).

Niezapomniany był przejazd z Leh w Ladakhu do Manali. W kilometrach to mało, bo około 500, ale w ilości zdarzeń i intensywności doświadczenia – dużo, dużo więcej. Prawie 30 godzin w dżipie marki TATA z prawdopodobnie naćpanym kierowcą, pęknięty resor, 3 naprawy koła, awaria alternatora i brak świateł na nocnym zjeździe z jakiejś przełęczy,  2 przełęcze ponad 4500m n.p.m. i milczący towarzysze podróży. Do tego dużo masali i czerwonej herbaty z łojem jaka.

Varanasi (założone ponad 5000lat temu, czyli starsze od Chrześcijaństwa) daje pojęcie o względności religii i ludzkiego losu. Biedni palą swoich bliskich w automatycznych spalarniach, a tylko bogatych stać na tradycyjny pogrzeb z paleniem zwłok na stosie z drewna.

Poza tym Delhi, Jaipur, Jaisalmer, niezliczone wsie i wszechobecny tłum ludzi, migrująca ludzka rzeka.

Wklejam kilka zdjęć z przepastnej kolekcji, w której sam się gubię:

This slideshow requires JavaScript.

No comments yet

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s