Skip to content

Auto kierunkowe – załóż sobie smycz!

14 January 2011

Auto kierunkowe, czyli smycz dla asekurującego – autoasekuracja zapobiegająca poderwaniu w górę osoby asekurującej, w momencie odpadnięcia partnera. Przydaje się wtedy, gdy:

  • wspinacz ma znaczną przewagę w masie nad osobą, która asekuruje;
  • nad osobą asekurującą jest okap lub inna formacja, z którą nie chcemy się spotkać w momencie gwałtownego poderwania w górę (kant, dziób skalny, itp.);

Bywa, że lepiej nie dopinać się autem do ziemii, np. przy asekuracji z przyrządu “samoblokującego” (np. gri-gri), bo wówczas poderwanie asekurującego umożliwia bardziej dynamiczne wyłapanie lotu wspinacza i w efekcie mniejszą siłę działającą na ostatni przelot. Jak w wielu sytuacjach wspinaczkowych, nie ma tu sztywnych zasad, które należy zawsze stosować identycznie. Czynników, które trzeba wziąć pod uwagę jest sporo: 1) doświadczenie w asekuracji i wyłapywaniu lotów, 2) różnica w masie między wspinaczem a asekurującym, 3) rodzaj przyrządu z jakiego asekurujemy, 4) średnica i zużycie (sztywność) liny, której używamy, 5) ukształtowanie terenu i skały, itp.

Warto pamiętać o założeniu sobie autoasekuracji, gdy asekurujemy z bloku lub platformy skalnej, z której możemy spaść – niby jesteśmy na ziemi, ale do bezpiecznego terenu brakuje nam kilku metrów z jednej lub kilku stron. Gdy teren pod drogą jest mocno nachylony i grozi zsunięciem (luźne sandałki, klapki “flip-flopy”!) i ściągnięciem partnera z drogi, warto zrobić to samo – wystarczy wpiąć długą pętlę (lub linę) do pierwszego punktu na drodze, by w stabilnej pozycji, wygodnie asekurować.

Również pod mocno przewieszonymi drogami wpięcie autoasekuracji (zawsze w linii pierwszego punktu asekuracyjnego), może okazać się zbawienne – np. gdy partnerowi w czasie wypinania ekspresów (po zrobieniu drogi) przyjdzie do głowy wypiąć ostatni (dolny) ekspres i złapać się liny biegnącej do przyrządu – pociągnie nas wtedy na wahadle za sobą, co zależnie od ukształtowania terenu pod drogą może się po prostu źle skończyć: np. puszczeniem liny, gdy mocno uderzymy w jakąś skałę/drzewo, “wyjechaniem” liny z przyrządu, gdy nie ma na niej węzła, itp. Nieoczekiwane wahadło w lufę, gdy teren gwałtownie opada z pod drogi w dół, może naprawdę zaskoczyć “asekuranta”…

O czym warto pamiętać przy zakładaniu autoasekuracji kierunkowej:

  • najlepiej jeśli autoasekuracja jest wpięta w linii przewidywanego szarpnięcia
  • “auto” powinno być lekko napięte, za luźne nie uchroni przed gwałtownym szarpnięciem – w efekcie może bardziej przeszkodzić niż pomóc
  • nie należy stać okrakiem nad “autem” (auuułłłćććć………..)
  • powinno być dopięte do łącznika uprzęży poniżej karabinka z przyrządem – żeby karabinki się nie zderzyły w momencie rzarpnięcia
  • najlepsze jest “auto” z liny dynamicznej – energia związana z odpadnięciem jest lepiej wytracana – korzystniej dla całego układu asekuracyjnego

Asekuracja prowadzącego, gdy pod drogą teren jest stromy – wskazane możliwie długie auto (dłuższy odcinek liny pracującej=mniejszy współczynnik odpadnięcia)

No comments yet

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s