Skip to content

Kurs wspinaczki skalnej (wspinanie, kanapa i sklejanie żółwia)

27 May 2011

Lot z Wrocławia spóźnił się o ponad godzinę. Dobrze, że Agnieszka która przyjechała wcześniej, pojechała już do El Chorro pociągiem o 18:30, bo musiała by czekać na lotnisku do godziny 2:00 . Z Agatą i Pawłem lądujemy w Finca La Campana po 3:00 w nocy. Po wyspaniu się i śniadaniu (jogurt, bagietka z dżemem z pomarańczy) idziemy w skały. Świeci słońce i wieje lekki wiatr. Po południu dołącza do nas Manolo z Mercedes, wspinamy się do 18-stej, potem jedziemy na kawę do baru i zakupy w markecie.

Popołudnia po zajęciach w skałach spędzamy na czytaniu książek na kanapach w głównej sali w Finca La Campana.  Robimy sałatki, kolacje, smażymy cukinię i obserwujemy jaskółkę, która nadal karmi swoje małe w gnieździe założonym na lampie ultrafioletowej. Potem znów czytamy i słuchamy radia. Z hitów puszczanych przez jakąś szwedzką rozgłośnię najbardziej zapadła mi w pamięć miłosna piosenka Kyu Sakimoto pt.: “Sukiyaki”:

Obok Szwajcarów, Anglików i Holendrów w Fince urlop spędzali weterynarze z Mszany Dolnej – zacna ekipa. Dowiedzieliśmy się wielu cennych faktów z praktyki weterynaryjnej na temat koni, krów oraz trzody chlewnej jak również trochę praktycznych informacji z zakresu reanimacji zwierząt domowych: np.: skorupę żółwia (jeśli nam spadnie na ziemię albo na niego nadepniemy) można skleić “poxipolem” – i nasz podopieczny nie będzie mieć nic przeciwko. Wiem też co wetrzeć w grzbiet Rudemu (kot) żeby mu zniknęły parchy – niedługo będzie jak nowy!

No comments yet

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s